Swego czasu Wojskowa Agencja Prasowa SSO opublikowała kilka krytycznych artykułów dot. szafowania bronią masowego rażenia przez różne mikronacje, mówiąc oględnie, dość niskich lotów. Później do tej serii dołączyły podobne artykuły o rzekomej nuklearnej broni użytej ponoć przez Kiprię. Kilkakrotnie publikowaliśmy materiały nt. szczególnie niebezpiecznych i niehumanitarnych broniach Samundy. Jak się okazuje – nadal musimy wracać do tego kontrowersyjnego tematu.

Pytanie “po co nanonacjom broń jądrowa” miało wiele odpowiedzi. Żadna jednak chyba nie zbliżała się do uzasadnienia jakie mogliśmy ostatnio przeczytać w “Gazecie Robotniczej”, czyli organie Siedmiogrodzkiej partii ludowej – wg. której przyczyną rozpoczęcia programu jądrowego jest… kryzys aktywności. Broń nuklearna ma zapewnić, że Siedmiogrodu nikt nie zaatakuje pod nieobecność jego obywateli. Cóż, poniekąd rozumowanie słuszne – choć podejrzewam, że liczba “chętnych”, którzy mogli by się połaszczyć Siedmiogród raczej nie uzasadnia wyciągania aż arsenału jądrowego. Być może jednak nie doceniamy tu ambicji i apetytów tamejszych pelnanderonacji…

Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest to, że rzeczona broń jądrowa – wyjątkowo, jak na takie państwo – nie została utworzona decyzją o jej powołaniu, a jedynie “rozpoczęto program” i nakazano “skonstruowanie planów”. Z niepokojem czekamy na  rezultaty. Ciekawi także informacja, że broni nie należy się obawiać, bo będzie “poza aglomeracją miejską”. Cóż, nas to nie uspokoiło…