Swego czasu Wojskowa Agencja Prasowa SSO opublikowała kilka krytycznych artykułów dot. szafowania bronią masowego rażenia przez różne mikronacje, mówiąc oględnie, dość niskich lotów. Później do tej serii dołączyły podobne artykuły o rzekomej nuklearnej broni użytej ponoć przez Kiprię. Kilkakrotnie publikowaliśmy materiały nt. szczególnie niebezpiecznych i niehumanitarnych broniach Samundy. Jak się okazuje – nadal musimy wracać do tego kontrowersyjnego tematu.
Pytanie “po co nanonacjom broń jądrowa” miało wiele odpowiedzi. Żadna jednak chyba nie zbliżała się do uzasadnienia jakie mogliśmy ostatnio przeczytać w “Gazecie Robotniczej”, czyli organie Siedmiogrodzkiej partii ludowej – wg. której przyczyną rozpoczęcia programu jądrowego jest… kryzys aktywności. Broń nuklearna ma zapewnić, że Siedmiogrodu nikt nie zaatakuje pod nieobecność jego obywateli. Cóż, poniekąd rozumowanie słuszne – choć podejrzewam, że liczba “chętnych”, którzy mogli by się połaszczyć Siedmiogród raczej nie uzasadnia wyciągania aż arsenału jądrowego. Być może jednak nie doceniamy tu ambicji i apetytów tamejszych pelnanderonacji…
Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest to, że rzeczona broń jądrowa – wyjątkowo, jak na takie państwo – nie została utworzona decyzją o jej powołaniu, a jedynie “rozpoczęto program” i nakazano “skonstruowanie planów”. Z niepokojem czekamy na rezultaty. Ciekawi także informacja, że broni nie należy się obawiać, bo będzie “poza aglomeracją miejską”. Cóż, nas to nie uspokoiło…



3 uwag
23 Grudzień 2011 @ 17:33
Franciszek Józef II
+10 do prestiżu za przyznanie, że program nuklearny ma odstraszać innych, kiedy nikogo nie ma w państwie. Tylko – jak nikogo nie ma, to kto ma walizeczkę atomową?
23 Grudzień 2011 @ 18:43
Markus Vilander
W głowach mają te atomówki.
25 Grudzień 2011 @ 22:41
Patryk I Labacki
Franciszku bardzo dobre pytanie